sobota, 17 czerwca 2017

Cypr – wyspa Afrodyty. Zwiedzanie Petra tou Romiou – Skały Afrodyty.

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam świat mitów! Już w szkole czytałam je z ogromną przyjemnością. I teraz nadal chętnie wracam do tych burzliwych i fascynujących historii (lepszych niż niejedna telenowela). Zwłaszcza, gdy dotyczą miejsc, które zwiedzam. Jeśli jak ja lubicie zakręcone, mitologiczne opowieści to odkrywanie Grecji i Cypru powinno być dla Was ogromną przyjemnością. Marcin Pietrzyk w książce „Grecja po mojemu. Przewodnik grekomaniaków” pięknie opisywał jak mitologia jest tłem dla poznawania greckich zakamarków. A co z Cyprem? Cypr natomiast uznawany jest za wyspę bogini miłości i piękna – Afrodyty. Co roku przyjeżdża tu wiele par na podróże poślubne, mówi się też, że na wyspie najłatwiej jest począć potomka. Albo znaleźć miłość jeśli jeszcze nie macie drugiej połówki. Nie wiem ile w tych legendach jest prawdy, ale wiem na pewno, że Cypr to piękne miejsce, warte odwiedzenia. Szczególnie jeśli lubicie chodzić śladami greckich bogów...

niedziela, 11 czerwca 2017

"Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości. Z New Delhi do Boras." Per J. Andersson


Rzadko udaje mi się trafić na historię tak piękną jak ta z książki "Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości" Per J. Anderssona. Opowiada ona o trudnym życiu chłopca należącego do najniższej kasty w Indiach, potem ewoluując w świadectwo wielkiej miłości i wspaniałej podróży niemal przez połowę świata. A to, że opowieść jest prawdziwa wydaje mi się po przeczytaniu książki wręcz niemożliwe... bo jak wytłumaczyć to, że już w dniu urodzin bohaterowi zostało przeznaczone to co zawładnie jego dalszym życiem? Jak wyjaśnić miłość tak silną, by dla niej przejechać z Indii, aż do Szwecji na rowerze? Jak w końcu nie zachwycić się mądrością głównego bohatera, który wraz z nami na kolejnych stronach książki dorasta, interpretuje bezbłędnie otaczający go świat i uczy jak miłość i życzliwość kierowane do bliźnich wracają do nas ze zdwojoną siłą?

Książka "Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości" to nie tylko opowieść o uczuciu, nadająca się na scenariusz do filmu. W sumie miłość jest tylko tłem do rozważań na temat równości ludzi... zarówno tych z różnych kast jak i różnych części świata. Książka uczy tolerancji i zrozumienia, przeciwstawia się sztucznym podziałom i pokazuje jak nie można szufladkować ludzi tylko przez wzgląd na to gdzie się urodzili. Bo każdy z nas ma w sobie ogromny potencjał, który dobrze wykorzystany pozwoli nam stać się najlepszą wersją nas samych! Główny bohater wykorzystał swój potencjał. Z chłopca żyjącego w dżungli stał się znanym malarzem portrecistą. Z młodzieńca nie mającego na jedzenie, śpiącego na ziemi, awansował na wytwornego człowieka, mieszkańca Szwecji, mogącego pozwolić sobie na podróże do i z Indii samolotem (o kwocie na bilet w jedną stronę kiedyś nawet nie odważył się marzyć). Historia Pikeja pokazuje jak wiele w życiu można osiągnąć, gdy kieruje nami miłość, życzliwość, otwartość na świat i gdy nie boimy się na sukces mocno zapracować. To, że na szacunek ludzi (bez względu na to jak się zaczyna) zawsze można zapracować, pięknie pokazuje ostatni rozdział książki... ale przecież nie będę zdradzać co się stało!

Książkę "Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości" czytałam z ogromną przyjemnością. Kibicowałam parze (Lottcie i Pikejowi), którą dzieliły tysiące kilometrów i dziesiątki krajów. Wierzyłam, że Pikej dotrze do Lotty, że pokona wszystkie przeciwności losu, że miłość wszystko zwycięży. Z ogromną ciekawością czytałam też historie z kolejnych mijanych przez niego krajów. Opowieści o widokach, zdarzeniach, napotkanych ludziach. Pikej, jak to artysta, dużo też podczas podróży rozmyślał. O swoim wcześniejszym życiu, o tym co podczas drogi go spotykało, o tym co chciałby zmienić w świecie. I pięknie o tym mówił! Chociażby dla tych cytatów prawie jak z książek Paulo Coelho warto przeczytać "Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości.". Próbkę tektu zamieściłam dla Was na Instagramie.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Cypr. Co trzeba wiedzieć przed wykupieniem wakacji na Cypr? O czym warto pamiętać przed wyjazdem?

Drodzy Czytelnicy,

Cypr jest krajem nieoficjalnie podzielonym na pół. Zupełnie inaczej wygląda kwestia wypoczynku na północy wyspy, a inaczej na jej na południu. Postaram się w najważniejszych kwestiach opowiedzieć o obu tych częściach, ale nie będę tego robiła „na siłę”. Ja wypoczywałam na południu Cypru (Pafos) i na temat podróży na południe wyspy mogę co nieco powiedzieć. Nie chcę natomiast przekraczać swych kompetencji i rozmawiać o północy wyspy, o której niewiele wiem.

Mam nadzieję, że zrozumiecie i z pytaniami o wyjazd na północ Cypru skierujecie się do osób lepiej w tym temacie zorientowanych.

 

1. Kiedy najlepiej jechać na Cypr?


Cypr leży w strefie klimatu subtropikalnego (śródziemnomorskiego i półpustynnego w zależności od części wyspy). Klimat ten odznacza bardzo łagodna zima (grudzień - marzec) i gorące, wręcz upalne lato (kwiecień - listopad). Temperatury zimą wynoszą tu około 17-19 stopni, wiosną i jesienią 20-25 stopni, a latem mogą sięgać ponad 40 stopni Celsjusza. Okres od czerwca do sierpnia jest naprawdę upalny, miejscowi przestrzegają, że zdarzają się dni gdy temperatura sięga niemal 50 stopni.

„Jest już połowa października, ale upały nie odpuszczają. Temperatury dochodzą do 30 stopni w cieniu. Próżno wypatrywać ożywczej ulewy.” - pisze w swojej książce o Cyprze Maria Zofia Christou.

Opady na Cyprze w okresie wiosenno-letnim są rzadkością. Okres od maja do sierpnia jest prawie bezdeszczowy. Jak opowiada Maria Zofia Christou w książce „Moja barwna cypryjska mozaika” jedynie w styczniu i lutym zdarzają się krótkie, deszczowe „trzydniówki”.

Te warunki idealnie sprzyjają wypoczynkowi, dlatego turyści rezydują na Cyprze w sumie przez cały rok. Osobiście najbardziej polecam wiosnę i jesień, gdy temperatury nie są jeszcze za wysokie, ale jeśli lubicie „afrykańskie upały” to Cypr będzie w miesiącach letnich idealną alternatywą np. dla Egiptu czy Tunezji.

Wiosna na Cyprze wygląda tak jak na zdjęciu poniżej (a więcej takich widoków na Instagramie 🌸🌼).



piątek, 19 maja 2017

"Moja barwna cypryjska mozaika" Maria Zofia Christou


Pisałam już o pierwszej książce Polki mieszkającej na Cyprze - Marii Zofii Christou - "Moje długie cypryjskie wakacje" -> TUTAJ. Ten blogowo-książkowy pamiętniko-przewodnik po "wyspie Afrodyty" zainspirował mnie do odkrywania Cypru zanim jeszcze na niego poleciałam. Z książki dowiedziałam się wiele o pięknych miejscach w okolicach Limassol, o tradycjach i codziennym życiu Cypryjczyków, a także o tym jak doceniać piękno małych chwil każdego dnia (bo taką filozofię wyznaje Autorka).

Książka "Moja barwna cypryjska mozaika" jest kontynuacją pierwszej części. Opisem kolejnych dni i miesięcy spędzonych na Cyprze i skrupulatnie opisywanych na blogu "Cypr w oczach Polki". Tym razem znowu dowiadujemy się wiele o cypryjskiej kulturze, ciekawostkach dnia codziennego (np. spóźniających się autobusach, porozumiewaniu się po angielsku, cenach na Cyprze, przepisach ruchu drogowego), ale też, co dla mnie było bardzo ważne, w drugiej części książki jest jeszcze więcej wątków turystycznych i opisów ciekawych miejsc na wyspie (m.in. Pafos, Amfiteatru w Kourion, Platres, Larnaki, Finikoudes, Zamku w Kolossi, kościółków w górach Troodos wpisanych na listę UNESCO). Tak jak w przypadku pierwszej części, również "MBCM" czyta się bardzo przyjemnie. To lektura na wieczory z herbatą i ciastkiem, zarówno dla tych, którzy wybierają się na Cypr, jak i dla tych, którzy podróż tam planują odbyć jedynie w swojej wyobraźni.

niedziela, 7 maja 2017

Opinia o hotelu Azia Resort na Cyprze.

Właśnie wróciłam z krótkiego, ale bardzo relaksującego urlopu. Jak już dwukrotnie wspominałam, na miejsce swojego kwietniowego wypoczynku wybrałam w tym roku piękną wyspę na Morzu Śródziemnym - Cypr. W zeszłym roku kwietniowy wyjazd był bardzo intensywny (Chiny / Pekin), więc w tym roku dla równowagi wybrałam błogie lenistwo w pakiecie All Inclusive.

Decyzja o wyjeździe na Cypr i wyborze hotelu została przeze mnie podjęta w pełni świadomie już kilka miesięcy wcześniej. Dlaczego Cypr? Bo w kwietniu to jedna z nielicznych bliskich destynacji wakacyjnych, gdzie pogoda nie zawodzi. Grecja jeszcze za zimna, Bałkany tak samo, Wyspy Kanaryjskie wietrzne. A na Cyprze ponad 20 stopni i słońce! Hotel natomiast wybrałam na podstawie opinii klientów... i nie zawiodłam się. Wręcz przeciwnie! Jestem hotelem Azia Resort&Spa wręcz zauroczona!


Hotel Azia Resort&Spa (Pafos/Cypr) znajduje się w ofercie biura podróży Itaka. Moim zdaniem to jeden z najlepszych hoteli ze wszystkich propozycji tego biura na Cyprze, chociaż to zdanie nie jest takie oczywiste jak mogłoby się wydawać. Polecanie hoteli jest sprawą bardzo delikatną, bo upodobań jest tyle co ludzi na świecie. Pracując w biurze podróży wiele razy przekonałam się, że nie każdemu musi podobać się luksusowy 5* hotel, bo niektórzy bardziej będą zadowoleni z urlopu w skromnym pensjonacie. Jedni lubią hotele stylowe, inni ultranowoczesne. Jedni chcą być w mieście, inni w spokojnej okolicy. Dlatego zdanie na temat hotelu Azia Resort&Spa, które powyżej napisałam jest bardzo subiektywne, a o decyzji czy hotel spodoba się Tobie, Drogi Czytelniku, niech zadecyduje dalsza część jego opisu.