czwartek, 15 października 2015

"Japonia, Świat według reportera" - Piotr Kraśko

Lubicie kieszonkowe wydania książkowe? Bo ja uwielbiam! Pakuję taką książeczkę w torebkę (ani nie jest ciężka, ani duża)... i zawsze mam co czytać, gdy czekam na kogoś lub gdy jadę autobusem. Taka - idealna do torebki - jest właśnie seria "Świat według reportera" Piotra Kraśko pisana dla National Geographic. A ja ostatnio "pochłonęłam" (bo trudno inaczej opisać te 2 godziny) książkę o Japonii.

 

wtorek, 13 października 2015

Grand Hotel & Riviera w Toskanii – opinia

Tak jak pisałam w poprzednim poście o Lido di Camaiore (patrz tutaj), mój nocleg w tym mieście związany był z promocyjną cenowo rezerwacją hotelu Grand Hotel & Riviera na portalu Booking.com.


W naszej podróży z Piemontu do Ligurii, a potem do Toskanii hotel Grand okazał się być idealnym miejscem na zatrzymanie. Miejscowość Lido di Camaiore znajduje się bowiem przy trasie E80, którą jechaliśmy z Portofino (118 km) do Pizy (27 km). Po wyjściu z hotelu po zaledwie 30 minutach możecie podziwiać największą atrakcję i symbol Włoch – krzywą wieżę w Pizie.

Hotel Grand Hotel & Riviera – moja opinia


Grand Hotel & Riviera bardzo miło mnie zaskoczył. Hotel jest bardzo dobrze położony (tuż przy plaży i nadmorskiej promenadzie), ma dobry standard usług (pracownicy są niesamowicie sympatyczni, ale uprzedzam NIE MÓWIĄ DOBRZE PO ANGIELSKU – ja dogadywałam się z recepcjonistką łamanym włoskim, ale widziałam, że Pani bardzo ulżyło, że to nie ona musiała się męczyć w innym języku), posiada naprawdę bardzo ładne, nowoczesne pokoje i serwuje pyszne śniadania w cenie.

poniedziałek, 12 października 2015

Lido di Camaiore – wypoczynek nad Morzem Liguryjskim

Wakacje się skończyły, za oknami szaro i buro, więc na chwilę porwę Was nad morze. Tym razem Liguryjskie.

Wpis będzie bardzo "ode mnie", bo niestety przekopałam się przez tonę przewodników i stron internetowych i nigdzie nie ma informacji o kawałku Włoch, który chcę Wam pokazać. Bo to taka niby Toskania (tylko, że w Toskanii jest tyle atrakcji, że przewodniki piszą o Florencji, Pizie, Prato... a wybrzeże omijają szerokim łukiem), a krajobrazowo bardziej Liguria (ale do Ligurii się nie zalicza, bo w książkach musi być administracyjny porządek). Także w końcu... nie ma o toskańskim wybrzeżu Morza Liguryjskiego nic! To teraz chociaż będzie kilka słów ode mnie...



sobota, 10 października 2015

Z Włoch do Polski przez Szwajcarię, Austrię i Niemcy

Opisywałam już raz jaką trasę zawsze wybieramy podróżując samochodem z Polski do Włoch (i odwrotnie). -> Samochodem z Łodzi do Mediolanu
Tym razem coś nas podkusiło, żeby spróbować czegoś nowego i w drodze powrotnej z Włoch do Polski postanowiliśmy wybrać się przez Szwajcarię i Niemcy (i jak się okazało przez chwilę również przez Austrię). Już od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się nad tą trasą, bo według wyliczeń GoogleMaps jest krótsza i szybsza, ale nigdy się na nią nie zdecydowaliśmy bo szkoda nam było marnować winiet do Austrii i Czech. Tym razem ciekawość przeważyła.
Czy warto było? Sami przeczytajcie...

Nowa trasa wyglądała tak:

Źródło: GoogleMaps

A jak się jechało?

piątek, 9 października 2015

Weneckie ciekawostki

W poprzednich postach opisywałam moją podróż do Wenecji (patrz tutaj), informacje o mieście (patrz tutaj), hotel, który polecam odwiedzającym Wenecję (patrz tutaj) i jej najciekawsze zabytki (patrz tutaj). Pozostało tylko jedno... kilka ciekawostek na zakończenie!

Wenecja to nie tylko Plac św. Marka i Canale Grande... Starałam się już wcześniej Wam udowodnić, że w Wenecji warto się zgubić, bo taka Wenecja "poza utartym turystycznym szlakiem" inspiruje najbardziej. Zobaczcie sami czym inspiruje i kogo zainspirowała... Może Was też zachwyci!



środa, 7 października 2015

TOP 10 - zabytki Wenecji

Wenecja to jedno z najbardziej popularnych turystycznie miast na świecie. Niemal na każdej ulicy znajdziemy tu coś ciekawego do zobaczenia - kanały, place, mosty... Wszystko jakby piękniejsze i ciekawsze niż gdzie indziej. W przewodnikach na wielu stronach opisywane są setki zabytków - domy kupców, kościoły, muzea, warsztaty szkutnicze/szklarskie itd.. Nie sposób to wszystko zwiedzić, a przynajmniej za pierwszym razem! Czy wiedzieliście, że... nazwa Wenecja prawdopodobnie pochodzi od łacińskich słów "veni etiam", czyli przybądź ponownie?
Warto tu wracać, bo przy pierwszej wizycie na pewno nie zobaczymy wszystkich atrakcji których byśmy chcieli. Dlatego przygotowałam listę zabytków, które są takim must see dla każdego kto jedzie do Serenissimy (dlaczego Serenissima? Zobacz tutaj -> O Wenecji słowem wstępu...).






poniedziałek, 5 października 2015

Hotel Mercure w Wenecji - Marghera

Kiedy opowiadałam moim znajomym o moich ostatnich wyjazdach ciągle słyszałam pytania: "gdzie spałaś?", "ile kosztował nocleg?", "warto się tam zatrzymać?"... Zdaję sobie sprawę z tego, że dobry hotel to tak naprawdę połowa satysfakcji z wyjazdu. Każdy chciałby przenocować się jak najtaniej, ale w jak najlepszych warunkach, tylko, że naprawdę rzadko te dwie cechy idą w parze. Ja stawiam na komfort w rozsądnej cenie - stąd raczej nie zatrzymuję się w hostelach, czy schroniskach młodzieżowych - wybieram hotele lub prywatne apartamenty. Jadąc gdzieś chcemy być pewni, że standard jaki na nas czeka odpowiada płaconej przez nas cenie, więc sprawdzamy możliwie najwięcej opinii w internecie - sama tak robię! Stąd ten wpis (i może kolejne o innych hotelach w których byłam?), żeby Ci którzy szukają porządnego hotelu na nocleg podczas zwiedzania, tutaj znaleźli odpowiedzi na swoje pytania o jego realny standard. 



Hotel Mercure w Wenecji (Marghera)



Hotelu na pobyt w Wenecji szukałam na stronie Booking.com. Po wyznaczeniu "widełek cenowych" i preferowanego przeze mnie standardu zakwaterowania wybierałam między dwoma hotelami w korzystnych cenach - Mercure i ... Przeważyły opinie w internecie i fakt, że Mercure to hotel sieciowy, co mnie zawsze wydaje się być gwarancją przyjemnego pobytu.

niedziela, 4 października 2015

Podróż do Wenecji - informacje praktyczne

Moją ostatnią wyprawą była tygodniowa - samochodowa  wycieczka do Włoch. Wcześniej już kilkakrotnie zdarzało mi się pokonywać trasę Polska ->  Czechy -> Austria -> Włochy, więc tych których interesuje jak się do Włoch dostałam odsyłam tutaj -> Samochodem z Polski do Mediolanu
Aby skrócić trochę podróż, jako pierwszy cel obraliśmy Wenecję (przejazd z Łodzi do Wenecji zajął nam około 12 godzin).
Podróż do Wenecji pod względem trasy różniła się tylko na końcu - na wysokości Wenecji zjechaliśmy z autostrady A57 na drogę SS11, stamtąd do hotelu jechaliśmy tylko około 5 minut.



Jadąc do Wenecji samochodem (chociaż nie tylko) najlepiej wybrać hotel poza centrum, czyli na tzw. terraferma (na stałym lądzie). Największy wybór obiektów noclegowych jest w dzielnicy Mestre lub i dzielnicy Marghera (na którą my się zdecydowaliśmy) - obie są połączone z centrum Wenecji mostem Ponte della Liberta (Most Wolności). Polecam takie rozwiązanie z prostej przyczyny.  Po Wenecji nie da się poruszać samochodem. Szukanie hotelu w centrum Wenecji mija się z celem, bo ani nie dojedziemy do hotelu autem, ani nie zaoszczędzimy na dojazdach do centrum (wręcz przeciwnie wydamy dużo więcej, bo trzeba będzie opłacić na kilka dni parkingi na obrzeżach miasta).

piątek, 2 października 2015

O Wenecji słowem wstępu...

Jak już pisałam we wcześniejszym poście, tym razem to Wenecja stała się celem mojej podróży. W "mieście wyrosłym w wody" spędziłam wprawdzie tylko 2 dni, ale myślę, że udało mi się trochę poczuć jego unikalny klimat i zrozumieć ciążący nad nim fenomen.

Canale Grande

Dla mnie Wenecja jest taką miejską celebrytką - jedni ją kochają na zabój, inni piszą o niej same okropieństwa, ale zgodnie z mottem każdego celebryty "nieważne kto mówi i jak mówi, ważne, żeby się nie pomylił w nazwisku" - Wenecję zna każdy! Jedni kojarzą ją jako najromantyczniejsze miejsce na świecie, drudzy marzą by wziąć udział w weneckim karnawale, innych fascynuje wyjątkowość weneckiej katedry w bizantyjskim stylu. W opozycji do tych których zachwycają wąskie kanały zamiast ulic, piękne domy kupieckie, przejażdżka gondolą, czy jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Europie - Plac św. Marka, stoją Ci dla których Wenecja "śmierdzi szambem", "jest brudna", "zbyt zatłoczona", "domy są stare, brzydkie i opuszczone", a na dodatek "wszystko jest drogie". I nie da się ukryć, że chyba każdy ma w swoich uwagach trochę racji, przez co Wenecja nieustannie wzbudza tak skrajne emocje.