czwartek, 15 października 2015

"Japonia, Świat według reportera" - Piotr Kraśko

Lubicie kieszonkowe wydania książkowe? Bo ja uwielbiam! Pakuję taką książeczkę w torebkę (ani nie jest ciężka, ani duża)... i zawsze mam co czytać, gdy czekam na kogoś lub gdy jadę autobusem. Taka - idealna do torebki - jest właśnie seria "Świat według reportera" Piotra Kraśko pisana dla National Geographic. A ja ostatnio "pochłonęłam" (bo trudno inaczej opisać te 2 godziny) książkę o Japonii.

 



"Japonia. Świat według reportera" to niby książka podróżnicza, ale napisana z zupełnie innej perspektywy, niż te publikowane przez podróżników. Książkę podzieliłabym (sztucznie, bo takiego podziału w niej nie ma) na 2 części. Pierwsza to opowieść o podróży jaką Piotr Kraśko odbył do Japonii po tsunami. Jest to część typowo reporterska - znajdziemy tam informacje jak reporter od razu po katastrofie leci tam skąd wszyscy uciekają, jak porusza się po obcej ziemi, skąd czerpie informacje. Reportaż o tsunami opatrzony jest historią katastrof naturalnych w Japonii, wytłumaczeniem geograficznym, opisem zgliszczy jakie pozostały po miastach i reakcji ich przetrwałych mieszkańców.


 Czy wiedzieliście, że:
  • Japonia jest najbardziej niebezpiecznym miejscem na kuli ziemskiej, bo leży u styku 4 płyt tektonicznych i znajduje się na niej 80 czynnych wulkanów.
  • Siła wstrząsu trzęsienia ziemi w w 2011 roku była tak potężna, że przesunęła wyspę Honsiu. Wskazania samochodowej nawigacji satelitarnej mogą się teraz w niektórych miejscach różnić nawet o 5 metrów.
  • Słowo "tsunami" pochodzi z Japonii.
  • Na wodzie fala tsunami przesuwa się z prędkością 800 km/godz.
  •  W Japonii powołano 6-osobową radę ds. oceny ryzyka trzęsień ziemi. Budżet jakim dysponuje to 100 milionów dolarów rocznie. Przez ponad 20 lat istnienia nie wydała żadnego skutecznego ostrzeżenia.
  • Najbardziej niszczycielskie trzęsienie ziemi dotknęło Japonię 1 września 1923 roku. W Tokio zginęło ponad 100 tysięcy osób. Dla nas ten dzień od 1939 roku to rocznica wybuchu II wojny światowej, dla Japończyków - Narodowy Dzień Przygotowania do Katastrof.


Druga część książki to opowieść o Japonii i Japończykach. Zainsprowana jest tym, co reporter zauważył: co go dziwi i intryguje. Znajdziemy tutaj mnóstwo ciekawostek (które są moją ulubioną częścią książki). Na przykład:




Czy wiedzieliście, że...?:
  • Japończycy wyznają zasadę, że "moja wolność kończy się tam, gdzie ogranicza wolność drugiego człowieka".
  • Najszybszy pociąg w Japonii porusza się z prędkością 300 km/godz i nigdy się nie spóźnia! Roczne zestawienie opóźnień na japońskich dworcach wyniosło 36 sekund! Pociąg przewozi rocznie około 150 milionów pasażerów. 
  • W Japonii wszystko opiera się na jednym założeniu: zaufaniu do innych! 

Czy warto przeczytać "Japonia. Świat według reportera"? Moim zdaniem tak! Książkę polecam każdemu kto lubi lektury podróżnicze. Jest krótka (i mała przez co mieści się do torebki) i przyjemna do czytania, a w pamięci po jej przestudiowaniu (albo chociaż przekartkowaniu, ale przy tak drobnej pozycji nazwałabym to grzechem) zostaje mnóstwo ciekawych faktów. :) Zajrzyjcie przynajmniej po to, żeby dowiedzieć się:
  • Dlaczego Japończycy uwielbiają Victorię i Davida Beckhamów?
  • Dlaczego wzruszająca historia psa Hachiko jest wzorem do naśladowania?
  • Co oznacza w Japonii "Robić Busha" (tego nawet ja się nie spodziewałam!!)?
  • Jak po japońsku zarządzać firmą? :)

10 komentarzy:

  1. Jakub Żelechowski17 października 2015 10:25

    Bardzo ciekawa książka! Chciałbym tam kiedyś tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi ciekawie, choć chyba w mojej punktacji (o Japonii) nic nie przebije Bezsenności w Tokio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja fanką Piotra Kraśki nie jestem (choć tej książki nie miałam w rękach, więc trudno mi coś o niej powiedzieć), ale polecam "Japoński wachlarz" Joanny Bator. Ja ją "pochłonęłam" :)

    Pozdrawiam

    Ewa W
    benelukszdzieckiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przeczytam. :) Dziękuję za podrzucenie tytułu. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna do listy "do przeczytania" :)
    Dzięki za inspirację! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ja też! Ale na razie jeszcze penetruję bliższe kierunki. ;)
    P.S. Długo nie odpisywałam, ale byłam tydzień w Maroku!
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. www.bulgari.blox.pl2 listopada 2015 19:35

    Hm... Muszę przyznać, że brzmi bardzo ciekawie i kusząco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hey There. I found your weblog the usage of msn. That
    is a very neatly written article. I'll be sure to bookmark it and come back to learn extra of your helpful info.
    Thank you for the post. I'll certainly return.

    My web blog ... Castle Clash Cheats Hack Tool

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawda? :)
    Ale i książkowo i podróżniczo będzie jeszcze ciekawiej teraz, bo nadrabiam wyjazdowe zaległości w postach! Także wpadaj, bo będzie co czytać! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!