poniedziałek, 30 listopada 2015

Wieczór z książką : "Zakochani w świecie. Indie"

Dzisiaj pocztą dotarło do mnie takie cudo! Od piątku wyczekiwałam na listonosza i w końcu jest! <3 Od przeczytania książki "Zakochani w świecie. Maroko" marzyło mi się poznać kolejną z podróżniczych opowieści Joanny i Jarka... No i się doczekałam!

Dzisiaj wieczorem przenoszę się do "kuszących i rozpalających marzenia" Indii!


A Wy jakie macie plany na wieczór?

Jeśli macie ochotę, tak jak ja, spędzić wieczór poznając podróżnicze historie Zakochanych w świecie wejdźcie na bloga http://zakochaniwswiecie.pl/ lub polubcie profil ZWŚ na Facebooku.  

A jeśli interesuje Was książka, to już niedługo (może jutro... może pojutrze) podzielę się z Wami moimi wrażeniami. Przeczytałam na razie kilka stron... przyznam, że jestem zachwycona! Na więcej musicie chwilkę poczekać!

niedziela, 29 listopada 2015

Maroko - informacje praktyczne, czyli to czego nie ma w przewodnikach



Jadąc do Maroka przeczytałam kilka przewodników i stron internetowych i mniej więcej byłam przygotowana na to, czego się mogę spodziewać podczas podróży. Niestety wiele informacji, które uzyskałam było nieważnych, albo błędnych, więc poniżej opiszę kilka problematycznych zagadnień z którymi spotkacie się jadąc do Maroka, a o których warto wiedzieć zawczasu.

WJAZD DO MAROKA

Do Maroka obywatele Polski wjeżdżają na podstawie (ważnego co najmniej 6 miesięcy od daty powrotu) paszportu. Do wjazdu nie jest potrzebna wiza, ale na lotnisku w Maroku wypełnia się FORMULARZ WJAZDOWY. W formularzu podajemy swoje dane osobowe, miejsce gdzie będziemy spać, cel wizyty, numer paszportu, dane o miejscu pracy itd.. Spotkałam się z informacją, że "kartka po wypełnieniu zostaje podbita przez służby graniczne i trzeba ją zachować, aż do wyjazdu z Maroka (oddaje się ją podczas kontroli paszportowej do Polski)". Jest to informacja błędna. Formularz zostanie przestudiowany przez pracownika kontroli granicznej (może on zadać do niego dodatkowe pytania) i na jego podstawie do paszportu zostanie Wam wbita wiza (nie ma za to żadnej opłaty). Pieczątka z wizą będzie miała unikalny numer, którym będziecie się posługiwać podczas pobytu w Maroku (m.in. w celu meldunku w hotelach). Formularza nie dostaniecie z powrotem. Przed wyjazdem z Maroka natomiast ponownie trzeba będzie go wypełnić i znowu oddać przy kontroli paszportowej.

Ważna informacja to, że jeśli już byliście w Maroku i macie poświadczenie tego w paszporcie, to nie będzie wam nadawany nowy numer wizy. Do starej wizy zostanie tylko dobity termin drugiego (lub kolejnego przyjazdu).


NA LOTNISKU

Na lotnisku nie wolno pod żadnym pozorem robić zdjęć/kręcić filmów itd.. Jeśli ochrona lotniska Was na tym przyłapie, na pewno będzie kazała skasować zrobione zdjęcia (w najlepszym przypadku), ale mogą zostać też podjęte bardziej radykalne środki ostrożności. O zdjęciach w Maroku napiszę jeszcze dalej.

sobota, 28 listopada 2015

Agadir - wszystko co trzeba wiedzieć, zanim wybierzecie się tam na wakacje

Agadir to najpopularniejszy kurort turystyczny w Maroku, położony nad Oceanem Atlantyckim. To tutaj przylecicie na wakacje, jeśli wybieracie się do Maroka z którymkolwiek z polskich biur podróży. Jaki jest Agadir? Co warto tu zrobić i zobaczyć? Postaram się pokrótce o tym wszystkim opowiedzieć.



"Agadir różni się od innych dużych miast w Maroku. Przede wszystkim dlatego, że teraz żyje, można by rzec, drugim życiem. Pierwsze zostały brutalnie przerwane w 1960 roku. Potężne trzęsienie ziemi w kilka minut zrównało miasto z ziemią. Zginęło ponad 15 tysięcy osób. Marokańczycy zmierzyli się w wyzwaniem. W ciągu kilku lat odbudowali Agadir, a zrobili to tak, żeby miasto sprzyjało przyjezdnym. Teraz to główny ośrodek turystyczny w kraju." "Zakochani w świecie. Maroko"  

czwartek, 26 listopada 2015

Hotel Royal Atlas w Agadirze (Maroko) - opinia

Kolejny hotel, który mogę polecić w Agadirze to pięciogwiazdkowy Royal Atlas (możecie się jeszcze gdzieniegdzie spotkać z jego starą nazwą Royal Melissim). Hotel jest faktycznie 5*, chociaż jest to inny luksus niż ten w Riu Tikida Palace, o którym pisałam tutaj -> (Hotel Riu Tikida Palace). Jeśli lubicie wypoczynek w designerskich hotelach i zależy Wam przede wszystkim na wyglądzie pokoi i nowoczesności obiektu to jest to hotel dla Was! Dla tych najbardziej wymagających będzie miał na pewno pewne mankamenty (opiszę je później), ale ogólnie obiekt jest godny polecenia.


wtorek, 24 listopada 2015

"Biblia taniego latania" za darmo

Wasi znajomi chwalą się jak to polecieli na Teneryfę, do Paryża, do Pragi, albo na Maltę za grosze? Wy też byście tak chcieli? Wchodzicie na stronę tanich linii lotniczych, ale Wy nie widzicie tych promocyjnych cen o których przekonywali Was znajomi... No i rezygnujecie... Zdarzyło Wam się tak?

Jeśli na zadane wyżej pytania odpowiedzieliście tak, to warto zajrzeć do nowego magazynu internetowego "Biblia Taniego Latania", gdzie znajdziecie porady jak tanio podróżować po całym świecie. Wbrew pozorom nie jest to trudne, ale wymaga trochę czasu i zaangażowania w szukanie taniego przelotu i taniego noclegu. No i poznania kilku tricków zaprawionych w tym temacie podróżników.

Tylko teraz możecie kilka tych rad pozyskać gratis. Wystarczy zapisać się do newslettera Biblii Taniego Latania, żeby za darmo dostać dostęp do trzech pierwszych egzemplarzy pisma.


Warto skorzystać z okazji! Wejdźcie na: http://www.magazynbtl.pl/, zapiszcie się do newslettera i odkrywajcie nowe możliwości podróżowania jakie się przed Wami otworzą.

Hotel Kenzi Europa 4* w Agadirze (Maroko) - opinia

Podczas wyjazdu do Maroka spałam też w czterogwiazdkowym hotelu Kenzi Europa w Agadirze. Przyznam, że hotel zrobił na mnie dużo większe wrażenie niż jego opisy w katalogach biur podróży. Początkowo byłam nastawiona sceptycznie, ale zmieniłam zdanie jak tylko przekroczyłam próg pokoju. 

I napiszę to od razu, żeby nie było wątpliwości... hotel nie jest dla bardzo wymagających, ale idealnie nada się na wakacje dla tych, którzy szukają dobrego standardu w korzystnej cenie. 

Hotel Kenzi Europa jest bardzo dobrze zlokalizowany. Nie znajduje się wprawdzie w pierwszej linii brzegowej, ale spacer do plaży zajmuje dosłownie 5 minut. Od plaży hotel dzieli promenada, jeden rząd hoteli i ulica. Ulica jest dość ruchliwa, ale w hotelu nie słychać żadnego hałasu, za to blisko jest z hotelu do różnych sklepów, marketów i nawet do restauracji McDonald's (jeśli ktoś miałby ochotę).

Po przejściu przez ulicę i kawałkiem promenady znajdujemy się na pięknej, piaszczystej plaży w Agadirze (można ją będzie zobaczyć we wpisie o Agadirze). Hotel ma na niej wyznaczoną strefę leżakową i w ofertach niektórych z organizatorów leżaki i parasole na plaży są darmowe (dla klientów All Inclusive). 


poniedziałek, 23 listopada 2015

Jeden dzień w Marrakeszu

Marrakesz jest chyba najbardziej niesamowitym miastem w jakim byłam! Z jednej strony mnie zachwycił, z drugiej przestraszył. Do dziś nie umiem opisać, czy Marrakesz mi się podobał, czy nie. I nadal (mimo, że od mojej wycieczki do Marrakeszu minęły 3 tygodnie) nie wiem co odpowiedzieć na pytania "To jaki jest ten Marrakesz?". Zwlekałam z napisaniem tego posta, bo liczyłam, że w głowie z czasem ułoży mi się bardziej wyraźny obraz miasta. Tak się nie stało. Marrakesz nadal jest dla mnie nierozwiązaną tajemnicą. Miastem szokującym, wciągającym, hipnotyzującym... Miastem, którego nie da się poznać. Da się je tylko poczuć. I warto się otworzyć na nie wszystkimi zmysłami. Poczuć zapachy, zobaczyć kolory, dotknąć przedmiotów na suku, zjeść marokańskie jedzenie w lokalnej restauracji, usłyszeć gwar Marrakeszu nocą. Panująca tu atmosfera jest nietypowa, orientalna, tajemnicza... Marrakeszu nie da się jednoznacznie opisać i ocenić (a przynajmniej ja nie umiem). Tak po prostu trzeba pojechać. I samemu poczuć magię Marrakeszu.

Marrakesz to największa metropolia południowego Maroka i jednocześnie najchętniej odwiedzane miasto w Maroku. Niewątpliwie symbolem Marrakeszu jest plac Jamaa el-Fna, który razem z otaczającymi go ulicami wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako unikalne zjawisko architektoniczne, ale też kulturowe. Ale Marrakesz ma do zaoferowania o wiele więcej...



sobota, 21 listopada 2015

Hotel Riu Tikida Palace w Agadirze (Maroko) - opinia

Będąc w Maroku miałam przyjemność spędzić trochę czasu w jednym z lepszych hoteli w Agadirze - pięciogwiazdkowym Riu Tikida Palace. Muszę przyznać, że obietnica sieciowego hotelu Riu o pobycie w luksusie nie jest dawana na wyrost. Hotel jest idealny! Żałuję, że nie mogłam zostać w nim dłużej...


czwartek, 19 listopada 2015

Na urlop z czworonogiem

Chwilowo zmienię temat i dzisiaj zamiast o kolejnych marokańskich wrażeniach będzie post o wyjazdach z czworonogiem. Dlaczego? Wczoraj w Expressie Ilustrowanym ukazał się krótki wywiad ze mną o tej kwestii, ale ponieważ jak zwykle nikt nie daje mi się tam rozgadać to więcej opiszę tutaj.

Żródło:http://dailytips.pl/

Kiedy do naszej rodziny należy uroczy czworonóg, decyzja o wyjeździe na urlop nie ogranicza się jedynie do wybrania celu i hotelu, ale też wymaga ustalenia co zrobić z pupilem. Powierzyć opiekę nad nim komuś z rodziny, czy zabrać go ze sobą na wakacje?

wtorek, 17 listopada 2015

Marokańskie smaki

Maroko od zawsze kojarzyło mi się z usypanymi w stożki różnokolorowymi przyprawami, świeżymi owocami i miętową herbatą. I tak właśnie wyobrażałam sobie marokańską kuchnię - jako kolorową, świeżą, ostrą... idealną dla mnie, bo te trzy przymiotniki streszczają właściwie moje kulinarne upodobania. Nie pomyliłam się, a właściwie dostałam więcej niż się spodziewałam.



poniedziałek, 16 listopada 2015

"Zakochani w świecie. Maroko" Joanna Grzymkowska-Podolak

Pewnie zauważyliście, że we wcześniejszych postach o Maroku często cytowałam książkę "Zakochani w świecie. Maroko" Joanny Grzymkowskiej- Podolak. Nie bez powodu. Relacja Pani Joanny z samochodowej wyprawy jej i jej męża po różnych, bardziej i mniej znanych, zakątkach Maroka jest nie tylko wspaniałą książkową przygodą, ale też dobrym kompendium wiedzy na temat Królestwa Maroka.


sobota, 14 listopada 2015

Z Agadiru do Essaouiry - co warto zobaczyć?

Będąc na zorganizowanych przez biuro podróży wakacjach w Maroku na pewno nocować będziecie w jednym z hoteli w Agadirze (moją wiedzą o hotelach podzielę się później). W poprzednim poście pisałam, że z Agadiru warto wybrać się na wycieczkę fakultatywną do Essaouiry (patrz tutaj -> Wycieczka fakultatywna do Essaouiry), a tym postem przekonam do tego wszystkich sceptyków, których samo miasto nie do końca zachwyciło. Bo wycieczka fakultatywna do Essaouiry to nie tylko zwiedzanie portowego miasta, ale też poznanie prawdziwego Maroka! Dlaczego? Już opowiadam!


wtorek, 10 listopada 2015

Wycieczka fakultatywna do Essaouiry. Czy warto opuścić Agadir i wybrać się do wietrznego miasta?

Pisałam już o moich pierwszych wrażeniach z wyjazdu do Maroka (czytaj tutaj -> Maroko - pierwsze wrażenia) i o najważniejszych faktach z nim związanych (czytaj tutaj -> Maroko - informacje podstawowe, czyli co o Maroku przed wyjazdem wiedzieć trzeba?), powstaje post o stronie praktycznej wyjazdu do tego kraju (gdzie wymieniać pieniądze, jak wyglądają formalności wjazdowe itd), ale teraz przyszedł czas na trochę opowieści o marokańskich miastach (bo chyba na takie wpisy wszyscy czekali?).

Moją wspominkową wyprawę po Maroku rozpocznę od opisu Essaouiry (inaczej nazywanej też As-Sawirą, a dawniej Mogador). Ze wszystkich zwiedzanych przeze mnie marokańskich miast to As-Sawira urzekła mnie najbardziej, to tam czułam się najlepiej i polecam zobaczenie tego miasta wszystkim, którzy zastanawiają się, którą z wycieczek fakultatywnych z hoteli w Agadirze wybrać. Essaouira (w połączeniu z drogą do niej, o czym powstanie osobny post) na pewno Was nie rozczaruje.


Na zachętę przeczytajcie opis Essaouiry z książki "Zakochani w świecie - Maroko", potem zapraszam do poznania mojego puntu widzenia.

 "To miasteczko działa na turystów jak magnes. Zwłaszcza, że z pobliskiego Agadiru - turystycznej mekki Maroka - nie jest tu daleko. Co tak przyciąga do As-Sawiry? Na szczęście nie jest to tylko i wyłącznie kombinat turystyczny. Miasto ma klimatyczną medynę otoczoną potężnymi, 250-letnimi murami obronnymi. Do dziś w bastionach stoją brązowe armaty skierowane w stronę wody, a mury osłaniają miasto przed nieokiełznanymi wiatrami. Przede wszystkim jest to jednak zachwycające miejsce widokowe. Ocean ma się na wyciągnięcie ręki. Przy jego sile i potędze mury chroniące miasto wydają się kruchym parawanem. Atlantyckie wiatry As-Sawiry ściągają windsurferów z całego świata. A kilkadziesiąt lat temu ściągały tu rzesze dzieci-kwiatów. Na dziesiątki lat As-Sawira stała się ukochanym miastem hippisów. Sam Jimmy Hendrix koncertował podobno na tutejszych plażach. (...) As-Sawirę pokochali również twórcy filmowi. Tu kręcono (...) Otella. W 2004 r. Aleksandra, rok później Królestwo Niebieskie. I tak to właśnie każdy znajdzie jakiś powód, żeby się w As-Sawirze jeśli nie zakochać, to przynajmniej podkochiwać." - "Zakochani w świecie - Maroko", 2012, Joanna Grzymkowska- Podolak

sobota, 7 listopada 2015

Maroko - informacje podstawowe, czyli co o Maroku przed wyjazdem wiedzieć trzeba?

We wcześniejszym poście pisałam o moich pierwszych wrażeniach z wyjazdu do Maroka (czytaj tutaj -> Maroko - pierwsze wrażenia). Wyjazdowe emocje powoli ze mnie schodzą, więc nadszedł czas, żeby usystematyzować zdobytą przeze mnie, przed wyjazdem (bo, moim zdaniem podróż gdziekolwiek bez wcześniejszego przygotowania nigdy nie da nam pełnego zrozumienia miejsca w które jedziemy) i w jego trakcie, wiedzę. Ten wpis na pewno nie będzie najciekawszym ze wszystkich które powstaną tutaj o Królestwie Maroka, ale jest podstawą do zrozumienia miejsca o którym będę Wam opowiadać.

Marokańska przyroda
P.S. Wpis jest kompilacją wiedzy z kilku przewodników i wielu stron internetowych i moim zdaniem prezentuje wszystkie podstawowe informacje o Maroku. Jeśli przed podróżą nie macie czasu przebijać się przez książki (chociaż naprawdę namawiam) i robić samodzielnego researchu, mam nadzieję, że przeczytanie tej notatki da Wam wyobrażenie tego gdzie jedziecie.

wtorek, 3 listopada 2015

Maroko - pierwsze wrażenia

Wspominałam gdzieniegdzie, że przytrafiła mi się jeszcze w październiku podróż do magicznego Maroka. Tydzień w tym, owianym nutką tajemnicy, orientalnym kraju wprawiał mnie w różne stany - od zachwytu, przez zdziwienie, potem znowu zakochanie, aż w końcu na zadawane po powrocie pytania "jak było?" nie wiedziałam co odpowiedzieć. Dlaczego? Postaram się Wam to wytłumaczyć w kilku następnych postach (bo jest co opisywać). Tymczasem, dla tych najbardziej niecierpliwych kilka słów wstępu...

maroko hotel

Polskę od Maroka (a właściwie od Agadiru, który był celem mojego wyjazdu) dzieli około 4 300 kilometrów (w linii "prostej"). Podróż samolotem z Warszawy na lotnisko Al Massira w Agadirze trwa około 5 godzin.