wtorek, 8 grudnia 2015

Czy bezpiecznie jest jechać do Maroka?


Gdy oznajmiłam wszem i wobec, że wybieram się do Maroka wiele razy słyszałam:
- A to nie boisz się?
- To tam jest bezpiecznie?
- Czemu miałoby być niebezpiecznie? - pytałam
I tu padały przeróżne odpowiedzi: bo Arabowie, bo uchodźcy, bo Afryka, bo samolot zestrzelą, bo atak terrorystyczny będzie, bo to kraj niebezpieczny dla kobiet... pomysłów na to co złego mi się przydarzy było tyle, co osób z którymi rozmawiałam.
Dozą rozsądku i zaufaniem wykazali się tylko najbliżsi - mąż dał zielone światło, brat mi zazdrościł tak dalekiej podróży, rodzice dumni, że córka podróżuje kazali tylko zabrać apteczkę pełną leków na wszystkie okazje.

No to prostuję: w Maroku jest bezpiecznie! Nie ma uchodźców, nie ma wojny, ludzie spokojnie żyją swoim życiem i szczerze mówiąc (no dobrze - poza ośrodkami turystycznymi, hotelami, sukami i miejscami gdzie na turystach się zarabia) mało ich obchodzą polscy przyjezdni.

Rozumiem niepewność, bo przez zaostrzoną sytuację bezpieczeństwa na świecie (szczególnie od tego lata) każda dalsza podróż wydaje się być niebezpieczna, ale zanim zupełnie odrzucimy jakąś wakacyjną destynację tylko na podstawie przeczuć i stereotypów, warto najpierw sprawdzić jak to jest naprawdę.




Sytuacja w Maroku według Ministerstwa Spraw Zagranicznych (na dzień 08.12.2015)


Po tegorocznych wydarzeniach w Tunezji i Egipcie zostaliśmy nauczeni czytania komunikatów MSZ na temat bezpieczeństwa w różnych krajach, które obieramy jako kierunki wakacyjne. Ja również na bieżąco śledzę doniesienia MSZ i zanim gdzieś pojadę upewniam się jaka jest sytuacja w danym kraju.

Ostatnio "ostrzeżenie dla podróżujących" dotyczące Królestwa Maroka zostało zaktualizowane na stronie MSZ 27.03.2015 roku i mówi: "Sytuacja bezpieczeństwa w Maroku nie uległa zasadniczej zmianie, nadal jest to kraj przyjazny turystom, w którym jednak nie można wykluczyć zagrożenia  zamachem i akcjami terrorystycznymi. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza  jednak wyjazdy w przygraniczne regiony Maroka (zwłaszcza na Saharę oraz tereny graniczące z Mauretanią i Algierią), zaleca zachowanie wzmożonej ostrożności podczas pobytu w większych aglomeracjach miejskich i  skupiskach turystycznych oraz unikanie wszelkich zgromadzeń w miejscach publicznych."

Jak należy to zinterpretować? Otóż "Maroko to kraj przyjazny turystom", gdzie (tak jak na całym świecie - bo zamachy ostatnio coraz częściej mają miejsce w Europie czego przykładem był np. ostatni zamach w Paryżu) nie można wykluczyć zagrożenia  zamachem terrorystycznym. Jeśli zachowamy na wakacjach rozsądek i odpoczywać będziemy w bezpiecznych częściach kraju (z dala od stref graniczących z Algierią, czy Saharą, gdzie przecież trwa wojna), nie będziemy wszczynać konfliktów z lokalną ludnością, dopasujemy się do kilku zasad kulturowych panujących w Maroku, będziemy słuchać lokalnej policji i nie będziemy się "szwendać" sami nocą po mieście to nic nam się nie stanie.


Z czego wynikają te wszystkie ostrzeżenia?


Maroko boryka się od wielu lat z kilkoma problemami. Pierwszym jest konflikt o Saharę Zachodnią. Pisałam o nim trochę w poście Maroko - informacje podstawowe, czyli co o Maroku przed wyjazdem wiedzieć trzeba? Mimo, iż Sahara Zachodnia de facto od 30 lat należy do Maroka to ciągle nie ustalono (ani na arenie międzynarodowej, ani nawet z mieszkańcami) czy powinna być suwerennym państwem czy powinna zasymilować się z Marokiem.

Druga sprawa to konflikt z Hiszpanią o miasta Ceuta i Melilla. Oba miasta są hiszpańskimi jednostkami administracyjnymi leżącymi na afrykańskim cyplu tworzącym Cieśninę Gibraltarską i eksklawami na terytorium Maroka. Hiszpania ma do nich administracyjne prawo, ale Maroko ciągle nie może się z tym pogodzić. 

Kolejny problem Maroka (szczególnie widoczny w dużych metropoliach) to ogromne obszary biedy i dysproporcje majątkowe. Na obrzeżach dużych miast jak np. Casablanca powstają slumsy (bidonvilles), gdzie ludzie żyją w nieludzkich warunkach, często bez wody, prądu i jedzenia.

Są to problemy, które w mniejszej lub większej mierze dotykają też inne kraje Europy i świata. Więc można spokojnie stwierdzić, że Maroko jest słusznie uznawane za najbezpieczniejsze państwo Afryki. Uważane jest za kraj stabilny, nowoczesny i dlatego inwestuje tutaj coraz więcej zagranicznych inwestorów (głównie w branżę turystyczną).


Co robić, by czuć się bezpiecznie?


Oczywiście w Maroku (jak w każdym innym miejscu) trzeba zachować pewną ostrożność. Należy uważać na kieszonkowców, którzy chętnie wykorzystają nasze wakacyjne rozkojarzenie i fascynację obcym miejscem, by zabrać nam portfel lub telefon. Idąc w tłumie torebkę trzeba trzymać z przodu, mężczyźni mogą zainwestować np. w torebki biodrowe. Po mieście (szczególnie w mały turystycznych dzielnicach) lepiej poruszać się przynajmniej w 2 osoby, a najlepiej w grupce. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, ze będziemy zaczepiani. Samodzielnie spacerujące dziewczyny mogą być zaczepiane przez lokalnych mężczyzn, bo pamiętajmy, że im podoba się nasz typ urody. Nie polecam więc kobietom chodzić na spacery bez opieki męża albo kolegi. Nie jest to zabronione, ale może być niemiłe. Koniecznie należy stosować się do nakazów lokalnej policji i przestrzegać zasad, które opisałam w poście ->Maroko - informacje praktyczne, czyli to czego nie ma w przewodnikach.

Jeśli zastosujecie się do tych porad bezpiecznego podróżowania, na pewno Maroko będzie dla Was miłym i bezpiecznym krajem!


O bezpiecznym podróżowaniu w (nie)bezpiecznych czasach pisałam też tutaj!




11 komentarzy:

  1. Ciekawy, zbiorczy post, który na pewno przyda się osobom podróżującym do tego państwa. Ja co prawda jeszcze się tam nie wybieram, ale kto wie jak to będzie kiedyś tam, w przyszłości! :) W sumie to teraz praktycznie wszędzie może być niebezpiecznie... co widać było na przykładzie niedawnych wydarzeń w Paryżu :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezbędnik Domowy8 grudnia 2015 20:09

    Potwierdzam - Maroko jest przyjazne turystom i nie czyhają tam na nas żadne niebezpieczeństwa. Jedyne czego można się obawiać to zabłądzenie w krętych uliczkach starego miasta lub naciągnięcie przez handlarzy na zakup towaru po mocno zawyżonej cenie. Co do wieczorów, to w dużych miastach np. Marrakeszu nawet po zmroku nie ma się czego obawiać :)


    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://niezbednikdomowy.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety to prawda. Wszędzie może nas spotkać tragedia... dlatego nie warto się zamykać w domu i dawać się zastraszyć. :) Świat jest taki piękny, warto jeździć, żeby go zobaczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nad Marokiem (po tym co zadziało się w Tunezji i Egipcie) wisi zły stereotyp. Chciałam go obalić i mam nadzieję, że mi się to udało. Tym bardziej, że twoje słowa udowadniają, że nie tylko ja w Maroku czułam się bezpiecznie. :) Dzięki za komentarz! Pozdrawiam, a do Ciebie zaraz też wpadnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. obywatelkahelenka.blogspot.com30 grudnia 2015 22:55

    Super, ze ten temat zostal poruszony. Otoz planuje sobie podroz w tamte rejony ( myslalam wlasnie o Maroko) i zastanawialam sie jak tam jest pod wzgledem bezpieczenstwa. Oby nic sie nie zmienilo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ten moment jest naprawdę bezpiecznie, więc spokojnie możesz jechać. :) Gdybyś miała jakieś pytania na temat Maroka służę radą. ;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rztelne wyjaśnienie jak to jest z bezpieczeństwem w Maroku. Stereotyp, że każdy muzulmanin to terrorista oraz to, że niektórzy co spowodowali zamachy w Europie oraz na WTC mieli pochodzenie marokańskie rodzi brak zaufania. Maroko jak jak widać jest zupełnie na poboczu konfliktów które dzieją się na wschodzie więc na obecną chwilę żadnego zagrozenia się nie przewiduje. Mam znajomych co mieszkają w Maroku i czują się tam o wiele bezpieczniej niż gdzie indziej. Problemem są zaczepiający faceci i też sprawdziłam, co się dzieje jak wyjdziesz na ulicę sama a jak w grupie. Jak wyjdziesz z facetem to nikt się nie odważy. Jak wyjdziesz sama to ledwo przejdziesz 100 m a poleci w Twoja stronę kilka gwizdów i cmoków. Choć ja do tej pory słysze od rodziny komentarze, że nie mam co wierzyć w bezpieczenstwo Maroka pod wzgledem politycznym, bo w tych krajach nigdy nic nie wiadomo. Zrodzi się jakaś organizacja islamistyczna, obalą króla, skończy się demokracja i wprowadzą szariat, ze nawet liberalni Marokańczycy cię nie uratują – słyszę to od nich ja zdarta płyta i jestem tym trochę znudzona. Cóż, nic nie możemy przewidzieć. Ale tez nie ma co rezygnować z poznawania świata zamykając się w domu, ze strachu, że coś się może wydarzyć. Miejmy nadzieję, że bezpieczeństwem będziemy się cieszyć jak najdłuzej i puki ono jest – podróżujmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. hej! a wiesz może jaka jest sytuacja na chwiIę obecną? da radę jakoś z Tobą pogodać na ten temat? pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio nie byłam w Maroku, ale moi klienci ciągle lataja do Maroka i wracają zadowoleni. Nikt nie skarżył się i nie czuł niekomfortowo będąc tam na wakacjach. W moim odczuciu sytuacja bezpieczeństwa w Maroku nie zmieniła się od czasu gdy pisałam ten post. Zmieniła się ogólna sytuacja bezpieczeństwa na świecie - to na pewno, ale jeśli jesteś zdecydowana na wyjazd w ogóle, to uważam, że czy to do Maroka czy w inne miejsce kwestia bezpieczeństwa wygląda tak samo. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleksandra Wiśniewska26 grudnia 2016 23:45

    hej, chciałam jeszcze dopytać jak widzisz wyjazd 2 kobiet "na wlasną rękę"? chciałabym polecieć niedługo z moją mamą do Maroka, ale ona się obawia, że bez żadnego mężczyzny może być niebezpiecznie. Co o tym sądzisz?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Ola!
    To wszystko zależy jaki wyjazd planujesz. Ja byłam na wycieczce typowo turystycznej, z biurem podróży i na taki wyjazd spokojnie możesz jechać z mamą.
    Po Agadirze, moim zdaniem, spokojnie możecie się poruszać same. Ja spacerowałam z koleżanką i nie miałyśmy problemów. Nikt nas nie zaczepiał nachalnie, czułam się bezpiecznie. Jednak nie wiem jak to jest z dalszymi podróżami np. do Marrakeszu i z organizacją całego wyjazdu na własną rękę.
    Proponuję Ci wpaść na jeden z moich ulubionych blogów na temat Maroka: http://www.kroplaarganu.com/ - może Dorota coś więcej Ci podpowie. :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że moje przemyślenia Cię zainspirowały! :) Wpadaj częściej! Do usłyszenia!